Dla rodzica

Słodkie nicnierobienie.
Jak lenistwo i jagody wspomagają naszą pamięć.

Barbara Frelek - pedagog

Czy często zdarza się wam zasnąć z książką w ręku po przeczytaniu zaledwie kilku stron? Nic dziwnego, jeśli czytacie, leżąc w wygodnym łóżku lub fotelu. Czytanie lub uczenie się na leżąco jest często praktykowane przez dzieci. Tymczasem pozycja leżąca jest sygnałem dla naszego mózgu, że oto nadszedł czas na wypoczynek i należy zredukować swoją aktywność. Nie da się w ten sposób uczyć wydajnie.

Nie oznacza to jednak, że leżakowanie w czasie nauki jest zupełnie wykluczone. Jak wykazali naukowcy z University of Edinburgh, 10-minutowa przerwa po przeczytaniu porcji tekstu sprzyja procesowi tworzenia się trwałych śladów pamięciowych w pamięci długotrwałej.

Dlatego po zapoznaniu się ze spójnym fragmentem materiału, który mamy opanować, trzeba dać naszej pamięci czas, w którym nie będą do nas dochodziły nowe informacje i silne bodźce słuchowe lub wzrokowe. Wtedy nowy materiał zostanie lepiej przyswojony i włączony w system dotychczasowej wiedzy.

Nie zaszkodzi także przegryźć coś, co wspomaga naszą pamięć i koncentrację: orzechy włoskie, migdały, rodzynki, daktyle, słonecznik, sezam lub gorzką czekoladę. Ostatnio naukowcy wykazali także, że na obszary naszego mózgu odpowiedzialne za pamięć szczególnie dobry wpływ ma sok z jagód. Ale takie przyjemności dopiero po pracy!

Wykute na blachę

Barbara Frelek - pedagog

Tabliczka mnożenia, wiersze, daty, obce słówka, budowa pantofelka – wszystko to, a nawet jeszcze więcej musi pomieścić pamięć dziecka. Skoro tak, to zapewne warto pamięć trenować. Na tę potrzebę odpowiedział rynek, zalewając sklepy grami komputerowymi, które w przyjemny i szybki sposób mają zwiększać możliwości naszej pamięci i poprawiać koncentrację. Z uwagi na dużą popularność tego typu pomocy edukacyjnych naukowcy z Instytutu Neurobiologii w Cambridge postanowili przyjrzeć się im uważnie. Niestety, przeprowadzone przez nich badania na dużej próbie ponad 11 tysięcy osób nie potwierdziły skuteczności tego typu treningów. Naukowcy wyliczyli, że aby zwiększyć pojemność naszej pamięci i zapamiętywać jedną liczbę więcej, musielibyśmy trenować 4 lata.

Są jednak sposoby, aby sam proces zapamiętywania uczynić szybszym i skuteczniejszym:

  • Dzielenie materiału. Pamięć krótkotrwała przechowuje od 5 do 9 porcji informacji. Podzielmy zatem na przykład 56 słówek z języka angielskiego na 7 grup po 8 słówek mających jakąś cechę wspólną

  • Wizualizacja. Obrazy w naszej pamięci kodowane są jednocześnie na dwa sposoby: jako obraz i jako słowo – warto zatem ilustrować lub wyobrażać sobie to, czego się uczymy

  • Powtarzanie. Im dłużej utrzymujemy informację w pamięci krótkotrwałej, tym większe szanse, że zostanie utrwalona w magazynie pamięci długotrwałej. Jeśli zaraz po przeczytaniu informacji zakrywamy kartkę i chcemy powtórzyć wiadomości, nie dajemy naszej pamięci szansy na ich utrwalenie. Lepszą metodą jest tzw. powtarzanie opracowujące, podczas którego dokonujemy operacji na informacjach: grupujemy, porządkujemy, tworzymy skojarzenia.

Wielka blaga Mozarta

Barbara Frelek - pedagog

„Muzyka Mozarta poprawia inteligencję!” – ten news zrobił furorę w 1993 roku. Niestety wiadomość ta nie była rzetelna. Powstała po nadinterpretacji wyników badań, które przeprowadzili amerykańscy psychologowie pod kierownictwem F. H. Rauscher na grupie 36 studentów.

Uczestnikom eksperymentu Rauscher przed wykonaniem testu na inteligencję prezentowano sonatę D-dur Mozarta, grupa kontrolna zaś oczekiwała na badanie w ciszy lub słuchając muzyki relaksacyjnej. Okazało się, że melomani lepiej poradzili sobie w zadaniach badających umiejętności przestrzenne, w wyniku czego osiągnęli w całym teście średnio o 9 punktów więcej niż ich koledzy. Pozytywny efekt oddziaływania muzyki utrzymywał się maksymalnie przez 15 minut.

Za sprawą publicystów z różnych zakątków świata ta wspaniała wiadomość zaczęła rozpowszechniać się w tempie błyskawicznym z pominięciem drobnych kwestii dotyczących ograniczonego i czasowego charakteru tego zjawiska. Zaczęto przypisywać dziełom Mozarta pozytywny wpływ nie tylko na naszą inteligencję, ale także na pamięć i koncentrację. Upowszechniły się również poglądy, iż muzyka klasyczna pomaga w terapii dysleksji i autyzmu. Uznano, że im młodsze dziecko, tym lepsze efekty, i zalecano słuchanie dzieł austriackiego wirtuoza kobietom w ciąży.

Konsumenci wydali miliony dolarów na produkty oferowane przez „baby Mozart” biznes. Wreszcie naukowcy Instytutu Badań Psychologicznych Uniwersytetu Wiedeńskiego postanowili ostatecznie rozprawić się z fenomenem. Zespół pod kierownictwem Jakoba Pietschniga przeanalizowali wyniki różnych 39 badań prowadzonych na świecie. Okazało się, że w większości eksperymentów nie udało się uzyskać wyników potwierdzających hipotezę o dobroczynnym wpływie muzyki Wolfganga Amadeusza na ludzki mózg. Ponadto badacze wykazali, że te prace, które podważają istnienie takiego związku, są publikowane rzadziej niż te, które go potwierdzają.

Zainteresowanie dobroczynnym wpływem muzyki Mozarta ma jednak dłuższą historię, sięgającą lat 50. XX wieku. Wtedy to francuski lekarz Alfred Tomatis rozpoczął badania nad leczeniem zaburzeń mowy. Wykazał u pacjentów związek między pewnymi trudnościami z artykulacją (mowa nieskładna lub pozbawiona zabarwienia emocjonalnego) a niesłyszeniem dźwięków o wysokiej częstotliwości. W swoich pracach wykorzystywał głównie muzykę Mozarta, ponieważ zawiera ona odpowiednio stymulujące dźwięki. Dziś opracowana przez Tomatisa metoda stymulacji słuchowej jest stosowana w terapii dzieci z deficytami koncentracji uwagi, specyficznymi trudnościami edukacyjnymi, autyzmem oraz zaburzeniami zachowania. Jej twórca zakłada, że wspiera ona dzieci w nabywaniu kompetencji językowych, takich jak zwiększenie zasobu słownictwa, poprawa płynności wypowiedzi, a także doskonali uwagę słuchową. Jednak sami terapeuci pracujący tą metodą podkreślają, że ma ona charakter jedynie wspomagający inne klasyczne metody terapii.

Terapii powołujących się na dobroczynne działanie muzyki jest wiele. W Polsce popularność zdobyły na przykład metoda Indywidualnej Stymulacji Słuchu Johansena, Sonas Samonas, Trening Integracji Słuchowej Bérarda, Listening Fitness czy Terapeutyczne Słuchanie. Wpływ muzyki na ludzki mózg ma uwodzicielski czar, wciąż więc powstają nowe terapie, które skrzętnie ten urok wykorzystują.

Dla nauczyciela

Zaplanuj rok z Odkrywcą
Dowiedz się, jakie tematy przygotowaliśmy dla Ciebie w roku szkolnym 2015/2016.
Pomoce dydaktyczne do artykułów
Sprawdź, co znajdziesz w Multimedialnej Teczce Nauczyciela.
Zaprenumeruj
Zamów prenumeratę szkolną na rok szkolny 2015/2016.

Biblioteka

OD redakcji

Chcesz być na bieżąco? Dołącz do nas na Facebooku:
National Geographic Odkrywca

OD redakcji

Marcowy numer National Geographic Odkrywca (nr 33) już niedługo w Twoim domu i w szkołach!

My w mediach

Przeczytaj recenzję magazynu National Geographic Odkrywca na blogu Czytajki!
http://czytajki.blogspot.com
Obejrzyj fotorelację z prelekcji „Ratunku, czyli jak wybrać dziecku czasopismo i nie zwariować” na której pojawił się komagazyn National Geographic Odkrywca.
http://www.bracz.edu.pl
National Geographic Odkrywca został patronem akcji Spring Alive - międzynarodowego projektu, który rozwija zainteresowanie przyrodą, a zwłaszcza ptakami wędrownymi i ich ochroną.
http://www.springalive.net/
Obudź w dziecku gen Odkrywcy! National Geographic Odkrywca na portalu edulandia.pl
http://www.edulandia.pl
Zapisz się
na Newsletter